Kokieteria a prowokacja
Bardzo wiele kobiet jest kokietkami, które flirtują, bawią się, ale nie jest to otwarta prowokacja, bądź coś nachalnego. Jednak niektórzy bardzo mylnie odbierają sygnały wysyłane przez kobiety i czują się jakby zachęcani, do pewnego schematu zachowań. Kobieta w takim momencie powinna pamiętać, gdzie kończy się niewinny flirt, a gdzie zaczyna coś więcej i odpowiedzieć sobie, czy tego czegoś więcej chce, bo nie sądzę, by jakikolwiek mężczyzna czuł się dobrze w momencie, kiedy po pewnym czasie intensywnego flirtu, kobieta powiedziała mu, że dla niej jest to nic, ma chłopaka/męża i nie chce od niego nic więcej. Może wtedy zostać bardzo negatywnie odebrana. Z drugiej strony, tak samo jest w drugą stronę, kiedy to mężczyzna prowokuje kobietę. Niestety relacji damsko-męskich nie da się łatwo i klarownie zdefiniować.